„Daj mu czas”, „chłopcy zaczynają mówić później”, „mój syn też tak robił i zupełnie z tego wyrósł”. Kiedy dzielisz się ze znajomymi lub rodziną obawami o rozwój swojego malucha, najczęściej słyszysz właśnie takie zdania. Mają one przynieść ulgę, zrzucić z serca ciężar, ale często robią coś znacznie gorszego – usypiają czujność.
Mózg małego dziecka to niesamowicie chłonna gąbka, jednak to okienko największej otwartości nie trwa wiecznie. Czekanie na magiczne rozwiązanie problemów to gra, w której stawką jest przyszłość i samodzielność Twojej pociechy. Zobacz, dlaczego Wczesne Wspomaganie Rozwoju (WWR) to najlepsza inwestycja, na jaką możesz się teraz zdecydować.
W pierwszych latach życia w głowie Twojego malucha powstają miliony nowych połączeń nerwowych w każdej sekundzie. To zjawisko nazywamy neuroplastycznością. Mózg uczy się wtedy najszybciej, najłatwiej kompensuje ewentualne deficyty i potrafi tworzyć zupełnie nowe ścieżki, które omijają te uszkodzone lub słabiej rozwinięte.
Jeśli zauważasz, że dziecko nie nawiązuje kontaktu wzrokowego, nie wypowiada pierwszych słów lub ma ogromne problemy z opanowaniem emocji i koordynacją, każda interwencja podjęta w tym „złotym okresie” przynosi wielokrotnie szybsze efekty. Terapia rozpoczęta w wieku dwóch czy trzech lat potrafi zdziałać cuda, które w wieku szkolnym wymagałyby żmudnych i wyczerpujących lat pracy.
Wielu rodziców zakłada, że trudności same miną, gdy maluch pójdzie do przedszkola i po prostu zacznie spędzać czas z rówieśnikami. Owszem, środowisko ma ogromny wpływ na naukę, ale w przypadku zaburzeń rozwoju (takich jak spektrum autyzmu czy problemy z integracją sensoryczną) samo przebywanie w grupie nie zastąpi celowanego, profesjonalnego wsparcia.
Wrzucenie dziecka z trudnościami w głośne, dynamiczne środowisko masowego przedszkola bez wcześniejszego przygotowania, często kończy się ogromnym stresem. Maluch zamiast czerpać z grupy, wycofuje się, zacina w sobie lub reaguje wybuchami złości. WWR stopniowo, krok po kroku, przygotowuje jego układ nerwowy na te wyzwania.
Odkładanie wizyty u specjalisty to naturalny mechanizm obronny, ale podjęcie działania błyskawicznie zmienia sytuację Twojej rodziny:
Rodzice bardzo często boją się pierwszej wizyty w poradni psychologiczno-pedagogicznej. Traktują diagnozę jak ciężki wyrok i mówią: „Nie chcę, żeby moje dziecko miało w papierach, że jest inne”.
Warto spojrzeć na to z innej strony. Ten dokument to nie jest żadna pieczątka na czole, to po prostu bilet wstępu do pomocy, która realnie, z miesiąca na miesiąc, poprawi funkcjonowanie malucha. Ten papier widzą tylko te osoby i instytucje, którym sama zdecydujesz się go pokazać.
Czasu, który bezpowrotnie upływa w pierwszych latach życia dziecka, nie da się cofnąć ani nadrobić z podwójną prędkością. Jeśli cokolwiek budzi Twój niepokój, nie zdawaj się na opinie sąsiadek. Skonsultuj to ze specjalistą. W najlepszym wypadku usłyszysz, że rozwój przebiega harmonijnie i wrócisz do domu ze spokojną głową. Jeśli jednak okaże się, że wsparcie jest niezbędne – podarujesz swojemu dziecku najcenniejszy życiowy start.
Widzisz niepokojące sygnały i nie wiesz, od czego zacząć? Zrób pierwszy, najważniejszy krok dla przyszłości swojego dziecka. W niepublicznej poradni i przedszkolu terapeutycznym LOGOS na warszawskim Targówku nie zostawimy Cię z tym samej. Zadzwoń do nas, opowiedz o swoich obserwacjach i umów się na wstępną konsultację. Jesteśmy tu po to, by Wam pomóc.
Jesteśmy grupą specjalistów, którym praca z dziećmi przynosi ogromną satysfakcję i radość. Pracujemy z dziećmi prawidłowo rozwijającymi się, jak również z dziećmi z zaburzeniami rozwoju. Prowadzimy zajęcia indywidualne lub w kameralnych grupach. Mamy indywidualne podejście do każdego naszego podopiecznego.

